sobota, 27 maja 2017

 

2013-10-27

Wspomnienie o Wiesławie ŁUKASIEWICZU

WIESŁAW ŁUKASIEWICZ (1949 – 2010) całe swoje życie związał z zawodową służbą wojskową, będącą Jego powołaniem i pasją.

Swą żołnierską drogę życiową rozpoczął Wiesław w 1968 roku podejmując studia we wrocławskiej Wyższej Szkole Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych, po ukończeniu której i promocji na stopień podporucznika skierowany zostaje w 1972 roku do 11 Złotowskiego Pułku Zmechanizowanego 4DZ. Pełni tam służbę na stanowisku dowódcy plutonu a wkrótce dowódcy kompanii zmotoryzowanej osiągając znakomite wyniki w dowodzeniu pododdziałem, wykazując się jednocześnie zainteresowaniami i zdolnościami taktyczno-operacyjnymi.  W ramach wyróżnienia skierowany zostaje na roczny kurs dowódców batalionów w ZSRR.  Po powrocie obejmuje dowodzenie batalionem piechoty zmotoryzowanej 11 pz by po dwu latach służby na tym jakże odpowiedzialnym stanowisku zdać pomyślnie egzamin wstępny i zostać słuchaczem Akademii Sztabu Generalnego WP.  Studia w ASG to dla Wiesława znakomita okazja do dalszego pogłębiania wiedzy wojskowej i rozwijania zainteresowań w zakresie problematyki dowodzenia wojskami  - tym razem już na szczeblu operacyjno-strategicznym, czemu oddaje się z pasją i zamiłowaniem.

Po ukończeniu ASG od jesieni 1981 do maja 1984 roku w 11pz zdobywa doświadczenie na stanowisku zastępcy dowódcy pułku do spraw liniowych, by w czerwcu 1984 roku objąć stanowisko dowódcy 12 Kołobrzeskiego Pułku Zmechanizowanego w Gorzowie, którym dowodzi do kwietnia 1987 roku. Następne lata –  to przede wszystkim służba w sztabie 11 Dywizji Kawalerii Pancernej, gdzie swą wiedzą wielokrotnie zadziwiał Wiesław przełożonych, będąc autorem licznych nowatorskich i nieszablonowych koncepcji i rozwiązań w dziedzinie sztuki operacyjnej i strategicznej, które zastosowane w trakcie ćwiczeń i gier wojennych przyjmowane były z aprobatą przez polskich i sojuszniczych dowódców.

Po zakończeniu w 1992 roku zawodowej służby wojskowej i przejściu na emeryturę działał aktywnie w  środowisku byłych żołnierzy 12 pz oraz ZBŻZ.  W 2002 roku wstąpił do Unii Pracy i przez kolejne kadencje do dziś  był członkiem Rady Wojewódzkiej;  piastował także w latach 2005 - 2009 funkcję Przewodniczącego Koła Miejskiego w Gorzowie.

W pamięci naszej zapisał się Wiesław jako człowiek zdecydowany i energiczny ale potrafiący z humorem i dystansem traktować rzeczywistość. Kiedy trzeba stanowczy ale i nie stroniący od kompromisu, życzliwy i przyjazny ludziom - cieszył się ogólną sympatią. 

W osobie Wiesława tracimy ideowego, oddanego sprawom lewicy działacza.

 

Szanowne Koleżanki i Koledzy, Drodzy Sympatycy, Szanowni Czytelnicy,

Minęły wybory do samorządu a na nas spadają różnorodne plagi. Pogłębia się kryzys gospodarczy pozostawiając wiele rodzin bez pracy i środków do życia. Wzrost bezrobocia przyspiesza, zaś władza się bawi naszym kosztem. Dzisiaj już widzimy, że zaufanie dla rządzących zostało zniweczone. Dziura budżetowa rośnie i brakuje środków niemal na wszystko. Tylko psy i koty mają się lepiej, bo mają swoje schroniska i mają co jeść.

Nas najbardziej niepokoją wykluczenia i pogłębiające się enklawy biedy, nędzy i ubóstwa. Jak by tego było mało rząd doprowadził do tego, że brakuje pieniędzy także na leczenie nas. Wielu ludzi nie może być poddanych leczeniu z uwagi na ogromny bałagan w służbie zdrowia spowodowany urządzaniem się na tej służbie ludzi związanych z rządzącymi.

Pamiętajmy więc, gdyż zbliżają się wybory do parlamentu europejskiego. Nie dajmy się ogłupić i dobrze się zastanówmy przed wrzuceniem kolejnej kartki z głosem do urny wyborczej. Nie pozwólmy sobie mydlić oczu obietnicami, bo nimi jak mówi ludowe porzekadło jest piekło wybrukowane. Bierzmy sprawy w swoje ręce i mądrze decydujmy bez brania pod uwagę miss piękności plakatów, czy też nikomu nie potrzebnych obietnic. Odrzućmy krasomówstwo i patrzmy bardzo realnie na to co będzie następnego dnia po wyborach.


Wszelskie prawa zastrzeżone.