środa, 22 listopada 2017

 

2017-11-04

Wywiad dr Ewy Kralkowskiej w sprawie służby zdrowia

W ochronie zdrowia nie ma spraw mniej pilnych – Wzrost wydatków na lecznictwo, który Unia Pracy postuluje już od bardzo dawna, można zapewnić w dwojaki sposób – tłumaczy dr Ewa Kralkowska, internistka i toksykolożka, działaczka Unii Pracy. – Po pierwsze, rzeczywiście przez wzrost składki ubezpieczeniowej. W momencie wprowadzania kas chorych ekonomiści precyzyjnie wyliczyli, że aby cały system mógł dobrze funkcjonować, musi ona wynosić 11%, jednak nigdy nie osiągnęliśmy tego poziomu. Należałoby zatem podnieść składkę, ale pod warunkiem, że odpisywałoby się ją od podatku. Po drugie, można przeznaczać na ochronę zdrowia większe środki z budżetu, czyli pieniądze z naszych podatków. Wymaga to jednak określenia, co dla społeczeństwa jest najważniejsze. W programie Unii Pracy określiliśmy trzy dziedziny: szeroko rozumiane bezpieczeństwo zdrowotne, edukacja i praca. Jeżeli społeczeństwo będzie zdrowe i wykształcone, to ludzie będą wydajnie pracować, a kraj będzie się rozwijał. Niestety, ochrona zdrowia nie należy do priorytetów obecnego rządu. Gdyby było inaczej, nie byłoby protestu rezydentów. Wywiad zamieszczony jest w Przeglądzie nr 44, z dnia 30.10-05.11.2017 r. na str. 18-19
 

Szanowne Koleżanki i Koledzy, Drodzy Sympatycy, Szanowni Czytelnicy,

Minęły wybory do samorządu a na nas spadają różnorodne plagi. Pogłębia się kryzys gospodarczy pozostawiając wiele rodzin bez pracy i środków do życia. Wzrost bezrobocia przyspiesza, zaś władza się bawi naszym kosztem. Dzisiaj już widzimy, że zaufanie dla rządzących zostało zniweczone. Dziura budżetowa rośnie i brakuje środków niemal na wszystko. Tylko psy i koty mają się lepiej, bo mają swoje schroniska i mają co jeść.

Nas najbardziej niepokoją wykluczenia i pogłębiające się enklawy biedy, nędzy i ubóstwa. Jak by tego było mało rząd doprowadził do tego, że brakuje pieniędzy także na leczenie nas. Wielu ludzi nie może być poddanych leczeniu z uwagi na ogromny bałagan w służbie zdrowia spowodowany urządzaniem się na tej służbie ludzi związanych z rządzącymi.

Pamiętajmy więc, gdyż zbliżają się wybory do parlamentu europejskiego. Nie dajmy się ogłupić i dobrze się zastanówmy przed wrzuceniem kolejnej kartki z głosem do urny wyborczej. Nie pozwólmy sobie mydlić oczu obietnicami, bo nimi jak mówi ludowe porzekadło jest piekło wybrukowane. Bierzmy sprawy w swoje ręce i mądrze decydujmy bez brania pod uwagę miss piękności plakatów, czy też nikomu nie potrzebnych obietnic. Odrzućmy krasomówstwo i patrzmy bardzo realnie na to co będzie następnego dnia po wyborach.


Wszelskie prawa zastrzeżone.